Kategorie: Wszystkie | Kraków Kulinarny | co nowego
RSS
niedziela, 31 sierpnia 2014
środa, 06 sierpnia 2014

 

 

Powiało zapachami z dawnych lat. Taką oldskulową wystawkę wypatrzyłam na ul. Sławkowskiej.

Doceniam i mam nadzieję, że przetrwa jeszcze długo: http://www.paris-perfumeria.pl/

 

sobota, 12 lipca 2014

piekarnia lajkonik

Był taki czas, że w Krakowie poza hotelami ciężko było znaleźć miejsce śniadaniowe. Na szczęście przyszła moda na celebrację tego posiłku a wraz z nią pojawiło się sporo fajnych miejscówek. 

Dziś proponuję zatrzymać się w Piekarni i Kawiarni Lajkonik. Na miejscu lub na wynos dostępne są kanapki ze świeżo wypiekanego pieczywa. A dla amatorów śniadania na słodko najlepsze w mieście drożdżówki. Ja wybieram jeszcze mleczne kakao na wynos, które najlepiej smakuje w chłodne jesienne poranki.

Smacznego:)

piątek, 04 lipca 2014
niedziela, 01 czerwca 2014

Odkrycie z Kazimierza. Niestety było zamknięte, ale zapewne w środku również mocno klimatycznie.

środa, 14 maja 2014

Niestety kocisko wypatrzyłam dopiero w domu, więc tylko zaczai się z boku zdjęcia.

wtorek, 13 maja 2014

Już wszyscy znają, lubią, nałogowo wracają ;p

No to Pl Kraków też był i poleca!

 

 

Kraków, ul. św. Wawrzyńca 16

piątek, 04 kwietnia 2014

Czas na recenzję kulinarną z lutego, na szczęście 2014 ;)

Tym razem obiad w miejscu niezwykle eleganckim i wytwornym - Dwór Sieraków w Sierakowie.

Jak tu trafić? Jakoś nigdy nie zauważyłam tabliczki informacyjnej przy drodze do Dobczyc, dzięki której można by zjechać na chwilę z trasy na obiad, kawę i ciastko. Być może wcześniej po prostu jej tu nie było. Innych zachęt w postaci jakiejkolwiek reklamy również nie zauważyłam. Być może to miejsce nie potrzebuje tego:) No dobrze, był kiedyś jeden artykuł w gazecie, z którego dowiedziałam się o właścicielach z pasją, którzy odnowili dwór i tworzą kuchnię tradycyjną, opartą o lokalne produkty. Zapamiętałam. Chociaż tym razem po prostu zostałam tu potajemnie przywieziona w ramach niespodzianki. Czy się udała?

Właściwie trochę boję się napisać, bo wyjdzie na to, że Pl Kraków to burak i nie zna się. Ale prawda jest taka, że zachwyciło mnie wszystko oprócz jedzenia. Wydawało mi się, że najbardziej w klimacie będzie zamówić schab z kością z prosięcia, na włoskiej kapuście aromatyzowanej Żubrówką, z panierowaną kaszanką. Uwielbiam schab. Zamówiłam i... nie posmakowało, niestety.

Wszystko inne było magiczne i klimatyczne. Obsługa wspaniała. Ciekawa jestem jak wygląda tu leniwe lato i co wtedy można znaleźć w karcie. Musi tu być pięknie jesienią, zajrzyjcie do galerii zdjęć na stronie Dworu!

Pewnie wrócę. I napiszę :)

środa, 05 marca 2014
niedziela, 02 marca 2014
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 28

Pl Kraków on Facebook